Historia legendarnego zespołu Queen, który zachwycił świat niepospolitą muzyką i niezwykłą osobowością lidera zespołu. Freddie Mercury, chociaż zmarł w 1991 roku na jedną z najstraszliwszych chorób tamtych czasów (AIDS), nadal żyje w sercach fanów, co potwierdza popularność tego filmu.
Film pokazuje karierę zespołu od początku istnienia aż po śmierć lidera, przy czym dość delikatnie podchodzi do wątków powiązanych ze skandalami wywoływanymi przez Freddiego, przez co mocno go gloryfikuje – ale tak szczerze mówiąc, nawet dla mnie takie „numery” nie były szczególnie istotne, ale jednak ich brakuje w filmie, co oburza znawców tematu. Zobaczyłam samotność wielkiej gwiazdy w tłumach uwielbiających go na całym świecie i godność, z jaką odchodził w 1991 roku, chociaż nikt nie mógł się z tym pogodzić. Rami Malek idealnie „przekształcił się” w lidera Queen, jego gra aktorska zachwyca i pozwala wierzyć, że Freddie to światło, które nigdy nie zgaśnie, zwłaszcza że tak bardzo uwielbiała go scena.
„Bohemian Rhapsody” to film, który oglądałam z wielkim poruszeniem w sercu – chociaż minęło tyle lat, to świat utracił bezpowrotnie wielkiego artystę, którego nikt nie jest w stanie zastąpić. Nie ma drugiego Freddiego. Zabiła go dżuma końca XX wieku, choroba straszna i wówczas całkowicie nieuleczalna. Do końca swoich dni poświęcał się muzyce, a ostatni teledysk rozrywa z żalu serca fanów.
Tagi: Ben Hardy, Bryan Singer, Gwilym Lee, Joseph Mazzello, Lucy Boynton, Queen, Rami Malek
Share On Facebook
Tweet It





