„Świąteczny walc w Paryżu” to propozycja Netflix dla osób, które chcą się zrelaksować przy „miłym, łatwym i przyjemnym” filmie. Nie jest to produkcja dla wymagającego widza. Raczej przypomina historyjkę z dawnych Harlequinów. To jest mniej więcej ten poziom. Dowiedz się, czy w ogóle warto oglądać ten film!
„Świąteczny walc w Paryżu” – fabuła filmu
Zachwycona tańcem księgowa chce zmienić swoje życie, ale nie ma odwagi. Szansą do zmian jest redukcja etatów w firmie, w której pracuje. Szef zwalnia kolegę księgowej, a ta uznaje to za okazję do tego, by zacząć spełniać swoje marzenia i pasje. Idzie do szefa i prosi go, by zwolnił ją z pracy, a zatrzymał na etacie kolegę, który ma rodzinę na utrzymaniu. Pewnego dnia kobieta wpada na mężczyznę, który proponuje jej zawody taneczne w Paryżu. Ten duet ma wiele do przepracowania, gdyż kobieta nie ma żadnego doświadczenia w tego rodzaju zawodach. Wkrada się miłość. Czy księgowa i tancerz pozwolą sobie na takie uczucie?
Cześć! Jesteśmy Stowarzyszenie
Dom Kultury Niezależnej!
Podaruj nam 1,5%!
Nasz KRS 0000543423.
Dziękujemy!
Netflix zaprasza na „Świąteczny walc w Paryżu”
Nie wiem, co mnie pokusiło, by zobaczyć ten film. Produkcja powstała w 2023 roku, udało mi się ją jednak jakimś cudem omijać. Oglądanie tego filmu to jak taplanie się w miodzie. Wszystko jest tak słodkie, że aż mdli. Plusem miał być Paryż – i faktycznie na moment mnie zauroczył, nawet zachciało mi się wyjazdu do Paryża (i to na święta!). Ten film to piękni aktorzy, eleganckie kreacje i mocno schematyczny scenariusz. Wszystko, ale to wszystko można przewidzieć. Jest to typowe dla świątecznych filmów dostępnych na Netflix. Większość z nas wpada na te cukiereczki i nie jest w stanie przed nimi się wybronić.
Jakie plusy ma film „Świąteczny walc w Paryżu”
Staram się znaleźć pozytywne strony tego filmu. Z pewnością spodobać się może klimat Paryża w okresie świąt Bożego Narodzenia. Jest to film łagodny i bardzo grzeczny, co może być plusem dla osób, które szukają wyciszenia przed telewizorem czy komputerem lub innym sprzętem, na którym da się uruchomić Netflix’a. Osobiście mogę powiedzieć, że bardzo dobrze mi się na tym filmie spało. Kto jeszcze się przyzna, że sobie na filmie przysnął?
Tagi: filmy świąteczne, Netlix
Share On Facebook
Tweet It





