Nie wiem ile razy oglądałam ten film: kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt? Jestem od niego poniekąd uzależniona, tak jak filmowe postacie uzależnione są od alkoholu. Film powstał na podstawie książki autorstwa Jerzego Pilcha. Jak dla mnie jest to współczesne arcydzieło polskiej kinematografii.
Jerzy (Robert Więckiewicz) to znany pisarz, ale przede wszystkim niereformowalny alkoholik. Alkohol to jakby fundament jego życia i twórczości. Gdy spotyka młodą kobietę, chce wyjść z nałogu – trafia na odwyk, gdzie poznaje historie alkoholowe innych ludzi.
Nie myślcie, że jaram się alkoholizmem, bo absolutnie tak nie jest. Jaram się mistrzowską grą aktorską – sycę się tym, co pokazała chociażby Mania (w tej roli Kinga Preis). Film nie daje wielkiej nadziei na uwolnienie się od nałogu, przynajmniej ja tak to odebrałam. Pijackie koło fortuny ma się kręcić od początku aż do końca.
Jak dla mnie, jest to najbardziej wyrazista rola Roberta Więckiewicza i nie wiem czy kiedykolwiek ją „przeskoczy”. Postać Jerzego to bardzo wysoka poprzeczka. Więckiewicz zagrał tak, że mam wrażenie że jest Jerzym prawdziwym. Klimat filmu przekonuje mnie do myślenia, że wszystkie pijackie opowieści z filmu są przeniesione z rzeczywistości.
Tak, reżyser filmu – Wojtek Smarzowski – to dla mnie ścisła czołówka europejskiego kina. Uwielbiam jego filmy w każdej postaci, chociaż nie ukrywam, że „Pod Mocnym Aniołem” uwielbiam najbardziej.
Tagi: Kinga Preis, Robert Więckiewicz, Wojciech Smarzowski
Share On Facebook
Tweet It





