Wystartował Łódzki Jarmark Bożonarodzeniowy. Tym razem ma on miejsce na Placu Wolności. Jest to dziwne, bo w pobliskiej Manufakturze jest już identyczny jarmark. Fakt, Plac Wolności wydaje się być miejscem bardziej prestiżowym niż poprzednia lokalizacja. Mnie jednak interesuje, dlaczego w programie jako gwiazda nie występuje żaden z łódzkich artystów?
Łódzki Jarmark Bożonarodzeniowy, czyli „Łódź Wita Święta”
Łódż faktycznie potrafi zadbać o świąteczny klimat. Z pewnością dekoracje i iluminacje świetlne zachwycą mieszkańców miasta i turystów. Osobiście nie robię afery o to, że choinka „odpaliła” za którymś razem. Jestem tolerancyjna dla potknięć technicznych. Choinka prezentuje się cudnie (wiem, wiem – kwestia gustu).
W programie gwiazda spoza Łodzi
Chcę, żeby było to jasne: nie mam nic przeciwko zaproszonej piosenkarce. Ubolewam jednak nad tym, że Łódź nie zaprasza na imprezy przyciągające tłumy łódzkich artystów. Owszem, w programie jest zapis o świątecznych występach, ale nie podano, kto wystąpi. Mi jednak nie chodzi o animacje i typową rozrywkę dla mas, ale o brak szansy dla łódzkich wykonawców, tych mniej lub bardziej znanych. Czy ktoś jeszcze pamięta o supportach?
Nie każdy łódzki zespół weźmie świątecznego joba
Zdaję sobie sprawę z tego, że organizator (Łódzkie Centrum Wydarzeń) zażyczył sobie świątecznego repertuaru, ale wielu łódzkich artystów może taki przygotować. Część z pewnością taki już ma. Nie twierdzę, że każdy artysta chce w tego rodzaju „szopkach” występować. Myślę, że są artyści z Łodzi, którym jest po prostu przykro, że dziś nie ma ich na tej scenie. A może nikt z LDZ nie chciał tego zlecenia?
Cześć! Jesteśmy Stowarzyszenie
Dom Kultury Niezależnej!
Podaruj nam 1,5%!
Nasz KRS 0000543423.
Dziękujemy!
Jestem dzisiaj strasznie marudna. Z jednej strony wiem, że są to piosenki typowo świąteczne, a z drugiej wiem też, że różne zespoły coverowe bardzo często muszą szukać zleceń poza miastem. Łódź lubi takie zespoły, bo z klubów muzycznych przeniosła się na dancingi do jadłodajni. Ryzyko, że impreza z udziałem łódzkiego zespołu coverowego się nie uda, jest praktycznie zerowe! Dlaczego więc nie tym razem?
Czy jarmark to fucha dla zespołów niezależnych?
Typowa alternatywa takiego świątecznego zlecenia raczej nie weźmie, bo szanuje swoją niezależność i unikatowość twórczą. Znając to środowisko doskonale wiem, że nie będą robić na jarmarkach, w gwiazdkach, w Świętych Mikołajach, w Wielkanocnych Jajach i Zającach. Nie zagrają do kebaba i do zapiekanki. Ich interesuje świadomy odbiorca, poszukiwacz autorskiej ambitnej muzy, a nie przypadkowy uczestnik imprezy dla gawiedzi, nawet liczonej w tysiącach.
Artykuł powstał dzięki dotacji przyznanej przez Narodowy Instytut Wolności-Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.
Tagi: NIW - CRSO, wydarzenia w Łodzi, Łódź, Łódzki Jarmark Bożonarodzeniowy, Łódzkie Centrum Wydarzeń


Share On Facebook
Tweet It




