Masowe festiwale muzyczne potrzebują tysięcy rąk do pracy. Wolontariat na masowych festiwalach muzycznych to niezwykle popularne zjawisko. Czy jest to jednak realna szansa na rozwój? A może to po prostu darmowa siła robocza dla wielkich korporacji? [OPINIA]
Ogromne zyski dla wielkich agencji
Bilety na letnie wydarzenia kosztują dziś krocie. Festiwale generują wielomilionowe przychody dla potężnych agencji. Tymczasem na bramkach i w punktach info pracują wolontariusze. Często wykonują oni bardzo ciężką, fizyczną pracę. Rozstawiają barierki i pomagają przy ogromnej logistyce. Rodzi to bardzo poważne pytania o etykę biznesu. Czy przy takich zyskach nie powinno się normalnie płacić za pracę? Zjawisko to budzi coraz większe kontrowersje.
Cześć! Jesteśmy Stowarzyszenie
Dom Kultury Niezależnej!
Podaruj nam 1,5%!
Nasz KRS 0000543423.
Dziękujemy!
Magia darmowej wejściówki
Dlaczego więc młodzi ludzie tak chętnie się zgłaszają? Głównym magnesem jest oczywiście wejściówka na teren imprezy. Karnety na największe festiwale są dla wielu zbyt drogie. Wolontariat staje się jedyną szansą na zobaczenie ulubionych gwiazd. Do tego dochodzi niesamowity, festiwalowy klimat. Można poznać fantastycznych ludzi z całej Polski. Dla wielu to po prostu świetna, wakacyjna przygoda. Traktują to jako uczciwą wymianę handlową (praca za bilet).
Cenne doświadczenie w branży eventowej
Dla części osób to ważny krok w karierze. Branża eventowa jest środowiskiem bardzo zamkniętym. Wolontariat pozwala poznać ją od kuchni. Można zobaczyć, jak działa wielka produkcja. Zyskuje się pierwsze, bardzo cenne wpisy do CV. Najlepsi wolontariusze często dostają później propozycje płatnej pracy. To świetny poligon doświadczalny dla przyszłych menedżerów kultury. Wymaga to jednak ogromnego zaangażowania i sprytu.
Gdzie leży granica wyzysku?
Organizatorzy muszą jednak zachować zdrowy rozsądek. Wolontariusz absolutnie nie może zastępować wykwalifikowanego pracownika. Nie powinien nigdy odpowiadać za bezpieczeństwo uczestników. Niestety, wciąż zdarzają się bardzo poważne nadużycia. Młodzi ludzie pracują po kilkanaście godzin dziennie w upale. Często brakuje im ciepłych posiłków czy odpowiednich przerw. Taka darmowa siła robocza psuje cały rynek pracy w kulturze. Branża powinna pilnie ustalić tu twarde zasady.
Artykuł powstał dzięki dotacji przyznanej przez Narodowy Instytut Wolności-Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.
Tagi: branża eventowa, festiwale muzyczne, koncerty, NIW - CRSO, praca w kulturze, rynek muzyczny, wolontariat, wolontariat na masowych festiwalach muzycznych


Share On Facebook
Tweet It





